poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Dzień, którego nie było

Ciężkie chmury wisiały wczoraj nad miastem. Wybrałam się na spacer, zrezygnowawszy przedtem – w porywie troski o zdrowie – z południowej kawy. Chodziłam zatem po ulicach półśpiąca, na wpół oderwana od myśli i rzeczywistości. Nieobecna. Obecna gdzieś indziej. Jednocześnie w dwóch światach, w wielu światach, w żadnym.

Kupiłam w piekarni świeży, prawdziwy chleb, prosto z pieca. Ciepło papierowej torby ogrzewało dłonie, trochę zmarznięte od tużjesiennego wiatru. Zapach przypominał szkolny sklepik za rogiem, lektury i wycieczki na wieś. Kupiłam warzywa do woka i późne truskawki. Po powrocie napełniłam dom aromatem smażonej oliwy i przypraw. Truskawki smakowały intensywnie, prawie jak poziomki. Potem tańczyłam boso w pustym pokoju. Padał deszcz. Wieczorem czerwone bordeaux pozostawiało na języku lekką goryczkę tanin.

Rzucałam sobie linki, kotwice realności, ale i tak mnie nie było...

9 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda tego dnia, którego nie było. Czuję, że byłby pełen aromatów i melancholijnego spokoju:)

    OdpowiedzUsuń
  3. moj Boze...zatęskniłam za czyms takim...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie opisany nawpół realny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ptaszko,
    a wszystko zależy od odpowiedniej dawki kofeiny... :-))

    Beato,
    od czasu do czasu to potrzebne... wyrwij i Ty sobie chwilę!

    Zeruyo,
    miło mi, że Ci się spodobało :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kofeina i mnie długo trzyma:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ..że też ja dopiero teraz TU trafiłam! - pod wpływem komentarza u 'zenzy'.. i od razu przeniosłam się niemal dwadzieścia pięć lat wstecz, gdy tańczyłam boso do tej piosenki..
    Dziękuję:) i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Beato,
    a więc śpij, smakuj, tańcz! :-)

    Ptaszko,
    ptaszki chyba nie powinny pić kawy :-)))

    Kate,
    witaj, bardzo się cieszę! Oczywiście zaraz poszłam do Ciebie z rewizytą i cieszę się tym bardziej, bo ogromnie ciekawie u Ciebie.

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń