Lubię mgłę... bardzo. Nie przeszkadza mi, że budzi melancholię - lubię swoje melancholie...
We mgle wszystko wygląda tajemniczo, ma inny kształt niż w rzeczywistości. We mgle drzewa ożywają. We mgle światło latarni wygląda jak na młodopolskich obrazach. We mgle nad pomostem tylko patrzeć krzyczącej twarzy Muncha. Wszystko, co wyłania się z mgły jest zagadkowe i piękne... a w odpowiednim momencie można odwrócić oczy i nie dostrzec ujawniającej się pospolitości...
We mgle droga wygląda tak zapraszająco. Gdybym poszła nią kilkanaście kroków, zniknęłabym. Otuliłaby mnie jej zasłona i zapomnienie...
Mgła to moje Wyspy. Londyn i zakola Tamizy. Angielska wieś. Stonehenge. Wiatr od morza rozwiewający ją i rozbijający o białe skały. Podobno według jakiegoś tam proroctwa nastąpi zagłada części Europy i Wyspy Brytyjskie znikną pod woda? Mam nadzieje, ze to kolejna głupota, bo ciężko byłoby mi to przeżyć...
Wraz ze swoimi wilgotnymi kropelkami mgła porywa cząsteczki mnie i niesie tam, gdzie chciałabym być...
Wrocław
6 dni temu
